DSC_0272

Jak tylko zaczyna się sezon jesienny, a w sklepach Halloween ściga się z Bożym Narodzeniem o gwiazdę pierwszeństwa, moje dzieci pytają o pierniki. A ja nie mogę odmówić im tej przyjemności. Sobie piekę ciastka maślane (no bo też mi się chwila przyjemności należy), z nimi i dla nich wykrawamy pierniki. Czasami to pierniki na wypasie – z ogromną ilością przyprawy piernikowej (na moim blogu znajdziecie 3 różne przepisy) a czasami po prostu ciasteczka z przyprawami korzennymi.
Ten przepis już jest naszym ulubionym, bo idealnie trzyma kształt i wzór, który się na nim wyciska.

DSC_0273

Tym razem u nas były to pierniki z przewagą cynamonu. Dodałam po 1/4 łyżeczki ziela angielskiego, kardamonu, imbiru i odrobinę gałki muszkatołowej – ok. 1/8 łyżeczki. Można oczywiście dodać pieprz i inne aromatyczne przyprawy – wszystko wg upodobań.

DSC_0271

Z moimi synami dekorowaliśmy ciastka na zbliżające się Halloween. Każdy miał inny pomysł na swoje pierniki. Już zaczął się u nas czas dekorowania ciastek bo to dopiero początek. Przed nami przecież długo wyczekiwany czas świąt listopadowych i grudniowych.
Przepis pochodzi z jednej z amerykańskich gazet Food to love. Christmas cookies. Przepis zmieniłam pod swoje potrzeby.

DSC_0268

Potrzebujemy:

200g miękkiego masła
1/2 szklanki brązowego cukru szczelnie pakowanego (w przepisie 1 szklanka)
1 jajko (w przepisie 2 żółtka)
5 szklanek mąki
2 łyżeczki sody
4 łyżeczki cynamonu, po 1/4 łyżeczki mielonych imbiru, kardamonu, ziela angielskiego i 1/8 mielonej gałki muszkatołowej – lub przyprawa do piernika
szczypta soli
1 szklanka miodu (lub melasy)

Przygotowanie:

Mąkę wymieszałam z przyprawami, sodą i solą.
Masło ubiłam z cukrem na puszystą masę. Dodałam jajko i przez chwilę jeszcze ubiłam wszystko razem. Powoli wsypywałam wymieszaną mąkę do masła, w międzyczasie wlałam miód. Ciasto wymieszałam szybko – do połączenia składników.
Wg przepisu powinniśmy najpierw rozwałkować ciasto pomiędzy dwoma papierami do pieczenia, wyciąć ciastka i schłodzić je przed pieczeniem przez godzinę w lodówce. Ja najpierw schłodziłam ciasto a potem zimne wałkowałam, wycinałam i od razu piekłam. Część ciasta trzymałam w lodówce do 3 dni i pracowało się z nim doskonale a i ponoć smakowało równie dobrze.
Piekarnik nagrzałam do temperatury 180 st. C.
Zimne ciasto rozwałkowałam na stolnicy lekko oprószonej mąką. Grubość ciasta to ok 3 mm, ale wszystko zależy od waszych upodobań. Ciastka układałam na blasze w równych odstępach. Ciasteczka piekłam ok. 10 min, ale wszystko zależy od ich wielkości. Bardziej orientowałam się na ich kolor i wygląd – powinny być lekko brązowe. Chłodziłam je na kratce.
Już chłodne dekorowaliśmy lukrem królewskim.
Smacznego!

 

Continue Reading
DSC_0192

Piekłam to ciasto dwa razy w ciągu tygodnia. Wzorowałam się na przepisie s. Marii z książki Cista i ciasteczka s. Marii. Zmniejszyłam ilość cukru przy przygotowaniu ciasta na blaty. Przy…
DSC_0183

Moi drodzy, czy może być coś lepszego niż miodowe blaty przełożone creme patissiere? Moim skromnym zdaniem nie. Uwielbiam miodownik w każdej postaci. A creme patissiere kojarzy mi się z kremówką/napoleonką…
DSC_0078-2

Nie wiem ile musiałabym upiec pierników, żeby znudziły się moim dzieciom. Młodszy lubi te bardziej ostre, pieprzne, natomiast starszy syn te delikatniejsze. Natomiast obaj są zdania, że im więcej lukru,…
DSC_0041_thumb.jpg

U nas sezon na ciastkowanie i piernikowanie zaczął się już dawno. Od dłuższego czasu sprawdzamy i smakujemy się różnych pieprznych i korzennych ciasteczkach, maślanych ciastkach i miodowych recepturach. Jak co…