IMG_20191030_184252

Ważne jest sprawianie sobie i bliskim przyjemności. Zwłaszcza takich, które nie wymagają zbyt wiele wysiłku i zaangażowania. I są zrobione od serca.

IMG_20191030_183905

Chyba większość z nas lubi czekoladę. My bardzo. W prawie każdej wersji. Kiedy ja zajmowałam się temperowaniem jej do czekoladek, moi synowie podjadali mi garściami z opakowania…

IMG_20191030_184237

Zauroczona francuskimi czekoladkami mendiant, przygotowałam ich własną wersję – bardziej bogatą i kolorową. Może i Wam przypadnie ona do gustu.

IMG_20191030_174301

Ilość składników zależy od tego jak dużo chcecie przygotować słodkich przekąsek. Nie należy trzymać się sztywno proporcji, dlatego tym razem nie podam ilości składników.

Potrzebujemy:

mleczna czekolada
ulubione suszone owoce – żurawina, mango, ananas, brzoskwinie, orzechy pekan, laskowe, pistacje, użyłam również jadalne złoto do dekoracji (owoce najlepiej zmieszać słodkie i kwaśne dla kontrastu, pistacje miałam solone)

Przygotowanie:

Do temperowania czekolady przydaje się termometr cukierniczy.
Jeśli używamy czekoladę w bloku lub w kostkach to musimy ją podzielić na mniejsze kawałki. Ja używam czekolady w chipsach. Następnie czekoladę dzielimy – zdecydowanie większą część (70% całości) wkładamy do miski, a pozostałą część zostawiamy i tą częścią będziemy ochładzać, temperować naszą czekoladę.
Czekoladę podgrzewamy do 45 st C*,następnie ochładzamy czekoladę do mniej więcej 31 st. C za pomocą pozostałej czekolady. Cały czas sprawdzamy temperaturę czekolady, bo ona szybko się ochładza w końcowym etapie i mogą nam zostać nierozpuszczone kawałki czekolady.
Gotową czekoladę przelałam do rękawa cukierniczego i wylewałam dyski. Na nich układałam owoce i orzechy. Nie dociskałam mocno, żeby nie zniekształcać dysku. niektóre czekoladki udekorowałam jadalnym złotem.
Czekoladki ściągałam z maty dopiero po całkowitym zastygnięciu.
W Stanach bardzo popularne są batoniki Kind i te czekoladki są bardzo podobne do nich w smaku.

*Najlepiej w kąpieli wodnej lub mikrofalówce. W kąpieli wodnej mi łatwiej jest pilnować temperatury czekolady, uważać należy, żeby żadna kropelka wody nie dostała się do miski z czekoladą oraz żeby woda w garnku (pod miską) się nie gotowała. W mikrofali topimy krótkimi interwałami po 10-15 sekund na najmniejszej mocy, mieszając za każdym razem.
Smacznego!

Continue Reading
DSC_0109

Nie jestem fanką bakalii. Jednak od niedawna, dwa razy w roku, zwłaszcza w Boże Narodzenie, lubię drożdżowe ciasta z dużą ilością suszonych owoców. Oczywiście rodzynki nie znajdują miejsca w moich…