DSC_0063-2

Jeden z najlepszych smaków dzieciństwa. Typowy comfort food. Polane masłem, bułką tartą lub po prostu zatopione w sosie…

DSC_0064

Ja nie mogłam sobie pozwolić na polanie szagówek na głównym półmisku bułką tartą. Natomiast na moim talerzu mogłam już zaszaleć z sosem!
Mój starszy syn uwielbia wszystkie rodzaje klusek, ale tylko prosto z wody lub lekko masłem.

DSC_0058

W Kalifornii ciężko jest kupić dobre ziemniaki na kluski. Te, w które zaopatrzyłam się ostatnio wydawały się bardzo skrobiowe i mączne. Zebrały jednak więcej mąki, niż zwykle. Dlatego ilość mąki powinno się dobierać pod ziemniaki i wielkość jajka. Nie powinno się natomiast “zabijać” nią ciasta ziemniaczanego, bo szagówki mogą potem być po prostu zbyt twarde i zbite. Poza tym bardzo ważne jest, aby zawsze przygotowywać ciasto tuż przed gotowaniem. Dłuższy odpoczynek może sprawić, że ciasto zrobi się zbyt rzadkie i trzeba będzie dodać mąki. Najlepsze ziemniaki to takie, które ugotowaliśmy dzień wcześniej, a na pewno kilka godzin wcześniej i daliśmy im spokojnie odparować i wystygnąć.

Potrzebujemy:

ok. 500g ziemniaków
ok. 1/2-3/4 szklanki mąki
1 jajko
sól do smaku

Przygotowanie:

Ziemniaki ugotowałam (najlepiej zrobić to dzień wcześniej). Zmieliłam je w maszynce, dodałam do nich jajko, sól i stopniowo mąkę. Zagniatałam ciasto sprawdzając jak dużo mąki potrzebuję, żeby ciasto było spójne, nie rozwalało się i trzymało formę. Podzieliłam je na 4 części, każdą z nich formowałam w rulon i kroiłam w skos (na szagę). Od razu gotowałam kluski w osolonej wodzie. Jeśli po wrzuceniu pierwszej okazało się, że się rozwala, to znak, że w cieście jest za mało mąki.
Gotujemy je przez kilka minut od momentu ponownego zagotowania.
Według uznania można podawać z podsmażoną bułką tartą, polane masłem lub sosem mięsny.

Smacznego!

 

Continue Reading
DSC_0192-2

  Święta zbliżają się wielkimi krokami. U nas już choinka rozkłada gałęzie. Pierwszy raz tak wcześnie zdobi nasz dom. Co prawda jeszcze nie jest do końca ubrana i ozdobiona, ale…
DSC_0052-2

  Brukselka to zmora dzieciństwa większości osób. Ja za nią nie przepadałam, ale nie była naszym straszakiem. Moja mama nie przygotowywała jej często, poza tym – dobrze zrobiona jest naprawdę…
DSC_0210.jpg

Kolejny przepis na doskonałe naleśniki. Niezwykle miękkie i elastyczne. Idealne do ruloników lub krokietów. Potrzebujemy: (na podwójną porcję)240g mąki pszennej250 ml mleka375 ml – 400 ml wody2 jajkaSmażymy:Mąkę przesiałam do…

Kolejne podejście do słodkich ziemniaków. Pieczone są dużo bardziej słodkie od gotowanych. Dla mnie są zdecydowanie zbyt słodkie, ale przypadły do gustu mojemu mężowi i starszemu synkowi.      …