Powidła /pasta z suszonych fig

DSC_0078

Powidła tylko ze śliwek? Powidła to wyrób owocowy, który powstaje, kiedy z pulpy owocowej odparowujemy nadmiar wody. Możemy dodać cukier, ale nie koniecznie.
Przygotowałam bardzo słodkie i gęste powidła z suszonych fig. Ja za figami nie przepada, ale przyznam się, że te powidła zrobiły na mnie wrażenie. Przypominają trochę nadzienie z dawnych drożdżówek, które zajadaliśmy na szkolnych przerwach. I, mimo że gotują mi się powidła śliwkowe, to już wyobraziłam sobie połączenie tych powideł z bożonarodzeniowymi piernikami…

DSC_0076

Czym podbił ten przepis moje serce? Prostotą. Właśnie jesteśmy w trakcie wymiany mebli w kuchni i postanowiłam zrobić porządki w szafkach. Znalazłam opakowanie fig, które w przypływie emocji zamówiłam do jakiegoś ciasta, którego oczywiście nie upiekłam. Wyrzucić szkoda, nie zjemy, bo nie lubimy. Kiedyś gdzieś widziałam przepis na dżem z suszonych moreli. Więc dlaczego nie z fig? Uwierzcie, suszone morele w takiej wersji są o wiele lepsze.

Ja oczywiście muszę sobie dodać zawsze pracy, więc po zblendowaniu przetarłam je przez drobne sito, żeby usunąć wszystkie pestki. Jeśli Wam one nie przeszkadzają, to nie musicie tego robić.
Z około 1 kg (ciut więcej) wyszło ok. 7 małych słoiczków.

Potrzebujemy:

suszone figi – ilość zależy od Was, ja użyłam niewiele ponad 1 kg

Przygotowanie:

Owoce przebrałam, odcięłam ogonki, jeśli są. Przełożyłam je takiej miski, żeby można je było zalać wodą – tylko tyle, żeby je przykryć. Odstawiłam je na ok. godzinę. Jak tylko zaczęły mięknąć przełożyłam je do garnka o grubym dnie i zalałam tą samą wodą w której się moczyły. Nie wlałam całej wody, tylko tyle, żeby przykryć dno garnka.
Figi dusiły/smażyły się na wolnym ogniu do rozgotowania się. W momencie, kiedy można je było spokojnie zblendować, wyłączyłam kuchenkę. Zmiksowane owoce przepuściłam przez sitko (ten etap można pominąć), jeszcze raz przesmażyłam owoce – żeby powidła stały się gęstsze – trzeba pamiętać, że i tak zgęstnieje w słoiku. Gorące przelałam do słoika. Pasteryzowałam ok. 5 minut, ale moje słoiki są małe.
Smacznego! 

Do słoików na zimę

Facebook Comments

You might also like

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *