Jestem makaroniarą. I lubię szpinak. Połączyłam te dwa składniki i zrobiłam szpinakowy sos do makaronu. Musiał być smaczny, bo nawet mój mąż skusił się na niewielką porcję.
Sos zrobiłam śmietanowy ze sporą ilością gałki muszkatołowej, kurkumy i wędzonej papryki. Nie mogło zabraknąć świeżo zmielonego białego pieprzu.
Moim ulubionym makaronem bezglutenowym jest ten firmy Barilla. W Polsce widziałam go w kilku sklepach internetowych i na allegro (niestety jego cena tutaj mnie przeraża). Już kiedyś pisałam, że najsmaczniejsze dania bezglutenowe pochodzą z Włoch.

 

 

Składniki:

1 opakowanie ulubionego bezglutenowego makaronu
3-4 spore garści świeżego szpinaku
3-4 średnie pieczarki
2-3 ząbki czosnku
1 średnia cebula (u mnie szalotka)
1 łyżka masła
1 -2 łyżki oleju
sól, pieprz mielony, pieprz biały
szczypta kurkumy, mielonej wędzonej papryki
1 szklanka śmietany (ja użyłam kwaśną śmietanę)
1/2 szklanki wody, w której gotował się makaron
1/2 łyżeczki mąki (ja dodałam z tapioki)
1-2 łyżki tartego parmezanu
1 łyżka orzechów piniowych (opcjonalnie)

Przygotowanie:

Makaron ugotowałam bardzo al dente, zmięknie trochę kiedy wymieszamy go z gorącym sosem. Odlałam około 1/2 szklanki wody z gotowania makaronu.
Czosnek i cebulę drobno posiekałam. Na patelni rozgrzałam masło i olej, dodałam cebulę z czosnkiem, doprawiłam je solą i pieprzem. Pilnowałam żeby ich nie spalić – zależało mi na jasnym sosie. Pieczarki pokroiłam w półplasterki i lekko poddusiłam na patelni. Po około 3-4 minutach dodałam szpinak. Śmietanę wymieszałam z wodą, która została mi z gotowania makaronu, mąką z tapioki, pieprzem, kurkumą i papryką. Kiedy szpinak lekko “zwiędł”, wlałam śmietanę. Sos lekko zgęstniał, gotowałam go chwilkę, żeby zabić smak mąki. Do gotowego sosu dodałam makaron. Wymieszałam go dokładnie, tak aby sos pokrył każdą nitkę makaronu. Przed podaniem posypałam parmezanem i orzechami.
Smacznego!

Continue Reading