Faworki

DSC_0423

Czas karnawału to czas, kiedy liczenie kalorii odkładamy na bok. Smażymy chrusty, faworki, pączki, oponki, gniazdka… Część tych przepisów możecie znaleźć np. tutaj: pączki z dziurką, faworki i faworki wg Monatowej czy pączki.

DSC_0414

Przy wpisie Faworki Monatowej wspomniałam trochę o tym jak przygotowujemy ciasto na faworki – czyli w czym tkwi jego tajemnica. O tym, że warto zbić kilka razy wałkiem gotowe ciasto (potraktować je jako worek treningowy…), bardzo cienko je rozwałkować i dopiero wtedy wykrawać.

DSC_0420

Potrzebujemy:

300g mąki
5 żółtek (ze średnich jajek)
2 łyżki masła
2 łyżki śmietany
50-100ml rumu lub wódki (można zamienić octem – chodzi o to, żeby faworki nie wsiąkały za dużo tłuszczu podczas smażenia)

olej do smażenia
cukier puder do posypania

ja nie używam cukru do ciasta – po posypaniu cukrem pudrem i tak faworki są słodkie

DSC_0417

Przygotowanie:

Mąkę, masło, jajka i śmietanę wymieszałam razem. Na końcu wlałam alkohol. Dobrze zagniecione ciasto utłukłam wałkiem do ciasta kilka razy – dzięki temu powstają pęcherzyki powietrza podczas smażenia.
Ciasto rozwałkowałam dosyć cienko – tak, żeby można było zobaczyć przez nie palce. Wycięłam prostokąty, mniej więcej w połowie zrobiłam krótkie przecięcie i przeplotłam faworki.
Smażyłam je na rozgrzanym oleju (ale nie może być za gorący) z dwóch stron.
Faworki smażą się bardzo szybko, najlepiej nie smażyć za wielu na raz.
Po usmażeniu układałam je na ręczniczkach papierowych. Posypałam je cukrem pudrem po całkowitym ostudzeniu.
Smacznego!

Facebook Comments

You might also like

2 thoughts on “Faworki”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *