DSC_0066

Sałatka ta ma ponoć odzwierciedlać włoską flagę. Niezwykle prosta, niewyszukana a mająca wielu zwolenników i miłośników. O tej porze wyjątkowo smaczna, ze względu na pomidory dojrzewające w słońcu. Ja uwielbiam, choć przygotowuję ją niezbyt często. Pomidory, bazylia i ocet balsamiczny niestety nie są dla mnie wskazane. Czasem, tak jak dzisiaj pozwalam sobie jednak na małe oszustwa.
Ja zmodyfikowałam część składników pod siebie, Wy zamiast natki pietruszki użyjcie bazylii.

DSC_0068

DSC_0066

Potrzebujemy:

mozzarella – wg uznania
pomidorki koktajlowe – wg uznania
natka pietruszki do dekoracji (lub bazylia)
sól, pieprz
oliwa do polania

DSC_0065

Przygotowanie:

Pomidorki i ser pokroiłam w plasterki. Natkę posiekałam. Naprzemiennie ułożyłam pomidory z serem. Oprószyłam je solą, pieprzem i polałam oliwą.
Najlepiej smakuje podana od razu.
Smacznego!

 

 

Continue Reading
DSC_0547

Sezon grillowy trwa. Do ciężkich sztuk mięs i kiełbas warto przygotować lekką i orzeźwiającą sałatkę. Najlepiej prostą, zawierającą kilka składników, której przygotowanie zajmuje dosłownie chwilkę. Ja przygotowałam taką z ogórków,…
DSC_0613

Jedna z najbardziej ekonomicznych i szybkich sałatek jakie znam. Zazwyczaj każdy z nas ma te składniki w domu. Jest sycąca, więc doskonale sprawdzi się jako szybka kolacja lub dodatek do…
DSC_0052-2

  Brukselka to zmora dzieciństwa większości osób. Ja za nią nie przepadałam, ale nie była naszym straszakiem. Moja mama nie przygotowywała jej często, poza tym – dobrze zrobiona jest naprawdę…
DSC_0053-2

Kiedyś w mojej lodówce były same sałatki i surówki. Ostatnio jest ich jakby mniej. Dlatego wczoraj postanowiłam zrobić sałatkę ze śledziem, jajkiem i czerwoną cebulą. Jadłam podobną sałatkę u koleżanki i…
dsc_0009-2

Sałatki warstwowe wyglądają fajnie. Zwłaszcza, kiedy podajemy je nie w misce a na talerzu. Możemy nadać jej dowolny kształt, warstwy ułożyć w różnej kolejności. Dzisiaj przygotowałam je na trzy sposoby…
DSC_0054-2.jpg

W moim domu staramy się jeść prosto, domowo, w miarę zdrowo. Nie bez znaczenia jest też fakt, że jesteśmy tym, co zjadamy. Moja mama śmiała się, że jestem francuskim pieskiem…