DSC_0032-2

W kuchni polskiej się przyjęło, że obiad bez zupy nie jest pełnoprawny. Co prawda, dzisiaj, kiedy czasu mamy coraz mniej, coraz częściej odchodzimy od tej złotej zasady i stawiamy na jedno pożywne danie. Niemniej zupa mi zawsze kojarzy się z domowym obiadem. Dobrej, aromatycznej zupy nie znajdziemy tak często w karcie dań restauracji, jak pozostałych dań, które serwujemy w domu. I nie zawsze one smakują tak samo dobrze.
DSC_0030-2
Zupy lubię praktycznie każde – od tradycyjnych, czystych, chowder, po kremy. Te ostatnie mają w sobie tę zaletę, że możemy zmiksować prawie całą zawartość garnka. Choćby warzywa za którymi nie przepadamy w przetworzonej formie (gotowanej lub pieczonej) a lubimy ich smak – np. cebuli czy pora.
Najbardziej aksamitne zupy-krem wychodzą wtedy, kiedy miksujemy warzywa z dodatkiem skrobi, np. ziemniaki, strączki. Do takiej zupy doskonale pasuje ubita kremówka (oczywiście bez dodatku cukru, za to lekko posolona, może z odrobiną gałki muszkatołowej), grzanki, czy starty parmezan.
DSC_0028-2
Na moim blogu już jest jedna propozycja kremu z kalafiora. Tam zmiksowałam warzywa, które gotowały się razem w bulionie. Dzięki marchewce zupa ma ciekawy, ciepły pomarańczowy odcień. Tym razem użyłam gotowy, wcześniej przygotowany bulion, więc zblendowałam jedynie kalafior, który w nim ugotowałam i cebulę z porem – wcześniej uduszone na maśle.

Potrzebujemy:

1 średnia (raczej mniejsza niż większa) główka białego kalafiora
2 średnie cebule
1 biała część pora (opcjonalnie)
1 ząbek czosnku
masło do podsmażenia cebuli
bulion (zależy jak gęstą chcemy zupę) – ok 2-3 l
sól, pieprz do smaku
parmezan lub inny twardy ser do posypania, opcjonalnie

Gotujemy:

Kalafior umyłam i pokroiłam na mniejsze kawałki. Gotowałam go chwilę w bulionie. Nie gotowałam długo, bo i tak był blendowany.
Cebulę, por i czosnek skarmelizowałam na patelni.
Do kielicha blendera przełożyłam cebulę, kalafior, wlałam bulion i miksowałam zawartość do momentu uzyskania jednolitego kremu. Ilość wlewanego bulionu zależy od wielkości kalafiora oraz od tego, jak gęste zupy lubimy.
Krem posypałam twardym kozim serem.
Smacznego!

Facebook Comments
Continue Reading
DSC_0014-2

Ватрушки - bardzo popularne za naszą wschodnią granicą. A my lubimy to co słodkie, smaczne i delikatne, więc wykorzystałam przepis z tej strony. Kiedy za oknem leje już trzeci tydzień,…
dsc_0284-2

Po świętach nie zawsze mamy ochotę na gotowanie. Nie każdy ma ochotę na zakupy i na nie fundusze. Przecież stoły "musiały" uginać się od jedzenia a każdy każdemu chciał dać…
dsc_0214-2

Śledzie to stały gość naszych stołów w święta zimowe i wiosenne. Nie mogło ich zabraknąć również u nas. Przygotowałam tradycyjną sałatkę z majonezem (domowym!) i gruszką. Jedyną ekstrawagancją są fioletowe…
dsc_0207-2

W tym roku pasztet zrobiłam z dzika. Trochę się obawiałam tego mięsa i jego samodzielnej obróbki, ale... do odważnych świat należy. Do kawałka dzika dodałam kaczkę, kurczaka i karkówkę, sporo warzyw…