DSC_0291

Dawno nie zamieszczałam przepisu na pieczywo. A przecież piekę, odkopuję stare przepisy, poznaję nowe. O ile mogę sobie odmówić słodyczy, ciast i kilku innych pyszności, to kanapka ze świeżym chlebem jest dla mnie niezwykłym rarytasem.

DSC_0293

I tutaj znów mogę powołać się na wspomnienia związane z babciami. Z jedną, zawsze kiedy tylko u niej byłam i miałam okazję, chodziłyśmy rano do piekarni po świeży chleb. Ten chleb miał niezwykle chrupiącą skórkę, pachnący miąższ i najlepiej smakował z samym masłem. Pewnie stąd mam sentyment do chleba z masłem. Z drugą babcią kupowaliśmy tylko tyle chleba, ile zjadaliśmy na śniadanie czy kolację. Potem biegliśmy do pobliskiego sklepu po nową, chrupiącą dostawę. No i te pyszne rogaliki… Tak, wiem, zawsze byłam rozpieszczanym jedzeniowo dzieckiem i zostało mi to do dzisiaj. Nie jem byle czego, jestem wybredna i umiem docenić dobre składniki.

DSC_0294

DSC_0290

Dlatego tutaj chleb bardzo często piekę sama. Nie umiemy się przyzwyczaić do tutejszego, smakującego jak gąbka. Przepis na ten chleb znajdziecie w niesamowitej książce The bread bible R. L. Beranbaum.

DSC_0287

Potrzebujemy:

375g mąki
145g mąki pełnoziarnistej (moja była bardzo drobnego przemiału)
70g mąki pumpernikiel (ja dałam łamanego żyta, dosyć grubo łamany)
60g siemienia lnianego
1 1/4 aktywnych suszonych drożdży
2 łyżeczki drożdży
415g wody
15g roztopionego masła (opcjonalnie, ja dodaję)

Pieczenie:

Piekarnik nagrzałam 20 minut do 190 st C przed włożeniem do niego chleba, autorka zaleca 1 godzinę. Ja piekłam chleb w garnku, więc nie uważałam tego za konieczność. Poza tym mój piekarnik bardzo dobrze trzyma temperaturę i dobrze się nagrzewa.
Mąki, ziarna, drożdże wsypałam do dużej misy miksera, miód i wodę dolałam do mieszanki suchych składników. Zaczęłam mieszać ciasto. Kiedy połączyło się, wlałam roztopione masło. Zagniotłam ciasto, które odstawiłam do wyrośnięcia do podwojenia objętości. Mniej więcej w połowie wyrastania “złożyłam” chleb – ciągnęłam za końce do góry i składałam je do środka. Po złożeniu, odwróciłam go “do góry nogami”.
Po wyrośnięciu uformowałam bochenek, odstawiłam do wyrośnięcia. Przed włożeniem do piekarnika nacięłam go ostrym nożem.
Piekłam go 50 minut w garnku. Pierwsze 20 pod przykryciem, kolejne 30 bez. Należy pamiętać, że garnek wkładamy do zimnego piekarnika.
Smacznego!

Continue Reading

Smażenie naleśników wydaje się błahą sprawą. Bo niby co to takiego usmażyć kilka placków, w które można zawinąć przeróżne farsze? A jednak nie jest to taka prosta sprawa. Patelnia musi…
DSC_0108

Nie wyobrażam sobie wigilii bez barszczu z zakwasu. Z uszkami. W tym roku natomiast postanowiłam sprawdzić czy wyobrażam sobie wigilię bez pierogów z kapustą i grzybami. Bo do tej pory…
DSC_0836

Zupa na sposób hiszpański po mojemu… Tak powinna brzmieć prawidłowa nazwa tego postu. Inspirowałam się przepisem z tej strony. To zdjęcie mnie tak przyciągnęło. Nie miałam wszystkich składników, część zamieniłam…
DSC_0068

Wracam z pysznymi, bezglutenowymi babeczkami autorstwa mojej siostry. Czym skradły moje serce? Nie tylko smakiem i delikatnością. Ich przygotowanie zajęło mi dokładnie 30 minut. OK, powinnam poczekać chwilę aż przestygną,…
DSC_0041

Każdy z nas ma swoje świąteczne comfort foods. Mam i ja. Oczywiście uwielbiam barszcz z uszkami, smażonego na maśle karpia, nie odmówię pysznych pierogów z grzybami i kapustą. Nie odwrócę…
DSC_0055

Przepisów na ciasteczka z maszynki jest wiele. Każdy ma swój a w internecie można ich znaleźć mnóstwo. Nie różnią się one od siebie za bardzo. Jedni dodają odrobinę mąki ziemniaczanej,…
DSC_0685-2

Gołąbki to taki mój comfort food. Rodzaj delikatesu, aczkolwiek w moim domu jadało się je bardzo często. Moja mama je czasami zapieka lub dusi, jedna babcia zawsze zapiekała, druga zawsze…
DSC_0793

Kto nie lubi orzechów? Właśnie… Dlatego też popełniłam wyjątkowy, bez grama mąki, pyszny torcik orzechowo-orzechowy. Z jeszcze lepszą masą śmietankową z serkiem marscarpone. Myślę, że możemy spokojnie podciągnąć mój wypiek…